Skip to main content

Imienniczki – Kateryna Bondarenko i Katarzyna Piter – zameldowały się w finale BNP Paribas Poland Open, lecz nie bez problemów.

Po łatwym pierwszym secie, zdobytym przez nie bez straty gema, nic nie zapowiadało nagłego zwrotu akcji. Wystarczyło jednak, że same zaczęły popełniać trochę więcej błędów, a Oksana Kałasznikowa odciążyła bardzo zmęczoną po ćwierćfinale singla Ekaterine Gorgodze, by licznik gemów po jednej stronie tablicy wyników wyhamował, a po drugiej zaczął przyśpieszać.

Najważniejsze jednak – z punktu widzenia polskich kibiców – że Ukrainka i Polka w porę odzyskały i koncentrację, i wiarę w szczęśliwe zakończenie tego meczu. Wygrały 6:0, 1:6, 10-7 i w niedzielę zmierzą się z Anną Daniliną (Kazachstan) i Lidzią Marozawą (Białoruś).

Na konferencji prasowej Katarzyna Piter nie kryła radości z awansu do finału i mówiła o pasji do tenisa, która każdego dnia dodaje jej motywacji. W rozwoju pomagają jej też medytacja i joga, a do działania pobudza ją muzyka – od Alicii Keys do hip-hopu – w zależności od nastroju.